Historia fenomenalnej pływaczki Diany Nyad

Jesteśmy pewni, że pływanie to sport dla każdego, w którym nie jest ważny ani wiek, ani motywacja. Dzisiaj chcielibyśmy przedstawić historię Diany Nyad, która jest tego żywym przykładem. Swoje największe marzenie spełniła „dopiero” w wieku 64 lat, a to dzięki trudnej do uwierzenia dawce odwagi i determinacji. Wierzymy, że w przedstawionej historii i dołączonych filmach odnajdziecie odrobinę inspiracji na swojej własnej drodze do spełnienia marzeń.

Diana Nyad - fenomen pływania długodystansowego

40 lat temu większej gwiazdy długodystansowego pływania na świecie trudno było znaleźć. Diana biła jeden rekord za drugim, a w roku 1979 zdołała przepłynąć 165 km z Wyspy Bahama na Florydę. Bardzo szybko zyskała honorowe miejsce w pływackiej alei sław oraz zasłużone uznanie. Do jedenj mety jednak nie udało się jej dopłynąć - trasa o długości 180 km z Kuby na Florydę. Długie godziny spędzone w wodzie, brak klatki bezpieczeństwa przeciwko rekinom, 

jadowite kostkowce, palące słońce nad głową…Nikomu przed nią nie udało się tego dokonać, niestety nawet utalentowanej Diane nie powiodły się mozolne próby. Diane ukończyła swoją karierę sportową na końcu lat siedemdziesiątych.

 

 

Nigdy nie jest za późno, aby spełniać marzenia

Na emeryturze Diane była trzydzieści lat, przez cały ten okres pływaczka nie podejmowała już wyzwań związanych ze sportem, a poświęciła się pracy dziennikarskiej. Na swoje sześćdziesiąte urodziny Diane dokonała rekapitulacji swojego życia zawodowego i prywatnego i niespełnione marzenie dało nowo o sobie znać. Trochę późno, jak by się mogło wydawać wielu ludziom. Ale Diane spróbowała uspokoić wewnętrzne obawy, zdecydowała się posłuchać głosu serca i zaryzykować. W roku 2011 skoczyła na falę i z prądem morskim postanowiła spełnić swoje marzenie. 

 

Oczekiwaliście happyendu po pierwszej próbie? W tym przypadku nie nastąpił. Ale pływaczka zmierzyła się z porażką z właściwą sobie godnością i opanowaniem. 

Nawet po kilku nieudanych próbach Diana nie poddała się, aby dwa lata później stojąc na podium przed mikrofonem, podzieliła się z publicznością niesamowitą historią zwycięstwa nad własnymi słabościami. 

Nigdy się nie poddawajcie. Być znaczy działać. Historia Diany dla każdego może mieć inne znaczenie. Dla nas to przede wszystkim dowód na to, że człowiek nigdy nie jest za stary, aby rozpocząć nową historię, podjąć nowe działanie, zacząć spełniać marzenia. I nie ma znaczenia, jeżeli marzysz o pokonaniu tysięcy kilometrów w morzu pełnym rekinów lub chcesz nauczyć się pływać w wieku pięćdziesięciu lat. Kuraż, determinacja i odwaga, aby podążać za tym, czego pragniemy, tego nie wolno nam mierzyć latami. Odwagi i działaj !!!

 

 

Odwagi w spełnianiu marzeń życzy Ania & ekipa Sporteonu





X